| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Ostatnie wpisy
  • Powrót ?
  • Już po!!!
  • ?
  • Hmmmm
  • 30.03.2007
  • Firma...
  • Zaniemówiłam
  • Weekend
  • Czegoś mi brakuje...
  • Źle mi
Zakładki:
Nadzwyczajny
Grey Dragon































Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Among the fields of gold
Kategorie: Wszystkie | Jego cień | My | Przemijanie
RSS
czwartek, 07 stycznia 2010
Powrót ?

Po długiej przerwie postanowiłam wrócić do mojego dziwnego świata, nie wiem jeszcze do końca czy będzie dobrze czy źle, ale coś musi być...

Kolorowo raczej nie było i w tych czterech słowach musi się wszystko zawrzeć.

Napewno w miarę upływu czasu, dostępności jego poza prowadzeniem firmy mam nadzieję że uda mi się być tutaj i zmienić trochę formę z opisowej na opisową ze zdjęciami własnego autorstwa bo to jedno z moich zajęć poza pracą, któremu staram się oddawać dzięki mojemu mężowi.

Na chwilę obecną to na tyle.

Ps.

Przesyłam Tobie Braciszku gorące całusy. Wróćmy do tego co było.

17:15, siberia_taag , Przemijanie
Link Komentarze (1) »
środa, 28 lutego 2007
Firma...

Nareszcie jest dobrze i nie muszę się zmagać z dziwnymi sprawami.

Piję czarną pyszną kawę, zajadam się jogurtem biszkoptowym, jest miło i przyjemnie, co chwilkę drewno strzela w kominku, ciepło wypełnia całe pomieszczenie. Pracownicy zachowują się tak jak powinni, nie mam już problemów z okradaniem firmy - żyć nie umierać.

Nie pozwolę nikomu tego zniszczyć - pracowałam na to zbyt długo!

Jest mi bardzo dobrze.

13:13, siberia_taag , Przemijanie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 lutego 2007
Zaniemówiłam

Zadzwonił telefon:

T: jesteś w firmie?

ST: tak, coś się stało?

T: nie, podeślę do Ciebie dwie osoby. Szukają pracy.

ST: dobrze, to w takim razie czekam

No i czekałam aż te dwie osoby przyjdą by porozmawiać o pracy. Po trzydziestu minutach przyszli. Wchodzą 3 osoby ( zaczęłam się zastanawiać co jest nie tak skoro miały przyjść dwie), przywitali się - jeden powiedział dzień dobry a dwóch kiwnęło tylko głowami. Hmmm......... dobra od razu nie będę nikogo przekreślać. Powiedziałam, żeby usiedli na sofach, zaczęła się rozmowa. Zaznaczę na, że ten trzeci to był ich "menadżer" ;) Poprosiłam o CV. Usłyszałam odpowiedź: co to jest CV? Jak wygląda? Ma Pani może jakiś wzór? To mnie wybiło już całkowicie z rytmu, ale przez moje myśli przeleciało coś w rodzaju - dobra może się przynajmniej uśmieję, pociągnę to dalej. Podeszłam do swojego biurka, wziełam czystą kartkę i napisałam na niej co mają zawrzeć w CV. Podałam ów kartkę "menadżerowi" i powiedziałam że mają mi to przynieść na jutro. Tak zakończyła się rozmowa z trzema dziwnymi osobnikami.

Po godzinie...

Wchodzi do biura jeden z trzech "muszkieterów", podaje mi złożoną kartkę. Nie rozłożyłam jej, nie zobaczyłam jak to wygląda - powiedziałam, że zadzwonimy. Wyszedł.

Usiadłam sobie na krześle, rozłożyłam kartkę ( wydarta z zeszytu w kratkę, format A4, wypisana ręcznie, dwa CV w jednym).

Oto treść (jeżeli będą błędy to dlatego, że tak jest w oryginale).

Pierwsze CV:

Dane osobowe a dalej:

szkoły ukączone - zawodowa, pracowałem - w Warszawie w Myjni, Mechanika - Sprzątanie, Mycie Okien. Układanie Kostki Brukowej, Montaż Okien. itp. Dyspozycyjność godzinowa. 24 godz. tel.

Drugie CV:

Dane osobowe a dalej:

szkoła ukączona - zawodowa. Pracowałem w zakładzie stolarskim, "Mycie Okien", Sprzątanie, Mycie Okien, Cieszkiej Pracy się nie boje. Dyspozycyjność godzinowa 24 godz. tel.

Poniżej było napisane:

Obydwoje ukonczone szkoły. Nie uczymy się zaocznie. Prosimy o rozwazenie tego CV pozytywnie.

Koniec CV.

Ja nie mam nic więcej do dodania.

 

 

13:11, siberia_taag , Przemijanie
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog